beGLOSSY - 2 boxy na Black Friday

beglossy recenzja pudełek

Jakoś nie jestem typem osoby, którą kręcą duże wyprzedaże i walka o najtańszy towar z półek sklepowych. Choć same zakupy są dla mnie przyjemnością, to nie takie kiedy trzeba przpychać się w gęstym tłumie innych poszukiwaczy skarbów :D. Dlatego też, jeśli planuję jakiś zakup, szukam prezentu itp. staram się wybierać do galerii handlowych w tygodniu, zwłaszcza w okresach świątecznych. Często też wybieram opcję zakupów przez internet. Szał wyprzedaży czarnego piątku zapanował w tym roku i w moim mieście, a ja nie planowałam brać w nim czynnego udziału. Choć gdybym zapewne potrzebowała jakiegoś droższego produktu, w ten dzień dostępnego w o wiele korzystniejszej cenie, pewnie nie omieszkałabym się skorzystać.

Mimo postanowieniu niewydawania ostatków wypłaty w ten dzień o godzinie 23.40 weszłam na stronę beGLOSSY, aby z ciekawości zorientować się w cenach prenumeraty boxów kosmetycznych, gdyż od pewnego czasu chodził za mną pomysł skorzystania z ich oferty. I wtedy ku moim oczom okazała się naprawdę ciekawa okazja Black Friday'owa. Polegała ona na tym, że jeśli zamówiło się minimum 2 pudełka, zyskiwało zniżkę -40% na każde z nich. Jako, że promocja trwała jedynie do godziny 00:00 tego dnia, musiałam działać szybko no i jak widać na załączonych obrazkach, udało mi się zdążyć.

Dzisiaj dzielę się z Wami zawartością pudełek, które dotarły do mnie w zeszłym tygodniu. Są to pudełka z minionych edycji, więc część z Was może znać już ich zawartość:

oraz

pudełka beglossy blog opinia

Zawartość pudełka - Happy Colors
beglossy box Happy Colors
źródło: http://www.beglossy.pl/beauty/beglossy-happy-colors

Spośród widocznych powyżej produktów jedynie balsam Uriage był w miniaturowej wersji i to dość małej, reszta kosmetyków to pełnowymiarowe produkty. Limonkowo-pastelowy lakier z NeoNail jest bardzo ładny i będzie czekać na swoją kolej, gdy nadejdą wiosenne dni. Najbardziej zaintrygował mnie krem barierowy marki Nidiesque, przeznaczony dla skóry z alergią na nikiel. Sama u siebie nie zauważyłam, abym dotąd miała tego typu problem, więc nie do końca wiedziałam, czy ten produkt w ogóle mi się przyda. Jednak po przeczytaniu jego specyfikacji i różnych opinii na jego temat w internecie, zrozumiałam że może być on stosowany również jeśli nie mamy takiej alergii, do tego dobrze sprawdza się w formie bazy pod makijaż. Sama jeszcze nie wypróbowałam jego działania, ale jeśli się u mnie sprawdzi to chętnie umieszczę recenzję tutaj na blogu.

Zawartość pudełka - Ready to GO!
beglossy box ready to go
źródło grafiki: http://www.beglossy.pl/beglossy-ready-to-go

W drugim pudełku znalazły się kosmetyki w serii bardziej wyjściowo-wieczorowej. 1 - Matte Lipstick Golden Rose - w moim pudełku odcień pomadki z Golden Rose, jest taki sam jak na zdjęciu powyżej, 2 - cień do powiek MIYO , przypadł mi w kolorze czarnym, czarnym jak węgiel, no ale pewnie kiedyś się przyda :P 3 -  Barnangen, Balsam All Over Rescue Body Balm - najbardziej zadowolona jestem z balsamu szwedzkiej marki Barnangen, który już zaczęłam używać i bardzo przypadł mi do gustu, jeśli nic się nie zmieni to z pewnością zaopatrzę się w kolejny po zdenkowaniu tego egzemplarza :), 4 - NeoNail lakier hybrydowy - u mnie w kolorze nude, 5 - Manna Kadar, baza pod makijaż Runway Ready, 5 - próbka różu mineralnego Pixie Cosmetics, My Secret Mineral Rouge Powder, 6 - BANDI - ryżowa maska w płacie, rozświetlająca twarz i wybielająca przebarwienia, rekomendowana do zastosowania przed wielkim wyjściem.

Podsumowując za oba pudełka zapłaciłam 76,80 zł. Myślę, że beGLOSSY przygotowali dla swoich klientów bardzo korzystną promocję z okazji tegorocznego Black Friday. Dla mnie była to okazja zapoznania się z ich formą oferowanych usług zanim podejmę decyzję o dłuższej prenumeracie.

Są to moje pierwsze boxy kosmetyczne, bo do tej pory miałam prenumeratę jedynie cudmiód box, który też kiedyś pokazywałam na blogu. Rozważam niebawem wykupienie kilkumiesięcznego pakietu pudełek kosmetycznych, tylko zastanawiam się między beGLOSSY i ShinyBox.

Korzystałyście kiedyś z prenumeraty któregoś z tych boxów? A może używałyście, któregoś z kosmetyków jakie w nich znalazłam, dajcie znać ;)

Ściskam i do następnego posta.
M.

6 komentarzy:

  1. JA z tych niekosmetycznych - nie interesuja mnie takie rzeczy ale dla wielu osób to bedzie coś fajnego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś marzyłam o tego typu pudełeczku, a teraz mogłyby dla mnie nie istnieć :D Z tych dwóch zdecydowanie wolałabym Ready To Go :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj, ja to uwielbiam zakupy wtedy, kiedy sklepy są puste :) w przeciwnym wypadku strasznie się na nich męczę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie strasznie męczą zakupy i jak ostatnio byłam w dwóch sklepach to gorzej się umęczyłam niż miałabym biegać XD
    Fajne te pudełeczka choć pewnie nigdy z własnej woli sobie ich nie kupię. :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwsze pudełko całkiem fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ueielbiam tą pamadkę w kredce z GR, jeszcze nigdy nie miałąm boxa kosmetycznego :D

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 magdalinska - blog lifestylowy , Blogger